Księga Hioba - zakończenie
Dotarliśmy wspólnie do ostatniego rozdziału księgi Hioba.
Po długim milczeniu i wsłuchiwaniu się w Boże słowa, głos zabiera Hiob. I co ma do powiedzenia? (42: 6) „Dlatego żałuję i pokutuję w prochu i popiele”. Dlaczego ten człowiek pokutuje? Czy Pan Bóg powiedział mu co zrobił źle, gdzie popełnił grzech, albo błąd? Nic takiego się nie wydarzyło, a jednak.
Dlaczego? (42:5) „Dotąd tylko moje ucho słyszało o tobie, lecz teraz moje oko cię ujrzało.” Co ujrzało Hiobowe oko? Ujrzało mądrość, moc, potęgę i Boży majestat. Jedyne co Pan Bóg zrobił to opowiedział Hiobowi o sobie. Nie robił mu wyrzutów, nie krytykował, nie potępiał. To wystarczyło by schorowany człowiek odwrócił wzrok od siebie, od swoich strat, żałoby i bólu, a popatrzył na Boga. Ujrzał Jego prawdziwy charakter, na Nim się skupił.
Pamiętacie? (27:5) „Nie daj Boże, abym miał was usprawiedliwiać; do śmierci nie odstąpię od swej niewinności” Z jaką pewnością Hiob wypowiadał te słowa? Teraz już nie broni swojej niewinności tylko pokutuje. Hiob jakiś czas temu prosił Boga, zwracając się do swoich „przyjaciół”: „Nie daj Boże, abym miał was usprawiedliwiać”.
Ciekawe w tej historii jest to że Pan Bóg nie zwraca się do Hioba by modlił się o „przyjaciół”. On jest pewien, że ten prawy człowiek to zrobi. (42:7-9) „…powiedział PAN do Elifaza z Temanu: Mój gniew zapłonął przeciw tobie i przeciw dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy jak mój sługa Hiob. Teraz więc weźcie sobie siedem cielców i siedem baranów, idźcie do mego sługi Hioba i złóżcie całopalenie za siebie; a Hiob, mój sługa, będzie się modlił za was, bo jego przyjmę, abym nie uczynił z wami według waszej głupoty. Nie mówiliście bowiem o mnie prawdy jak mój sługa Hiob. Poszli więc Elifaz z Temanu, Bildad z Szuach i Sofar z Naamy i uczynili, jak PAN im rozkazał. PAN także przyjął Hioba”
Dopiero wtedy stało się. (42:10) „PAN przywrócił to, co zostało zabrane Hiobowi, gdy się modlił za swoich przyjaciół.”
Tak bywa i w naszym życiu, że czasem musimy zrobić coś co wydaje się ponad nasze siły. Ale kiedy już to zrobimy Pan wylewa na nas swoje błogosławieństwo. Obyśmy znali Pana prawdziwie, tego pragnę, o to się staram, tego oczekuję.
Przyjdź Panie Jezu.
Ania




Komentarze
Prześlij komentarz