Hioba 42: 6
" Dlatego też gardzę sobą i kajam się w prochu i popiele." TNP
" Przeto odwołuję i pokutuję w pyle i w prochu." Cylkow
"Dlatego odrzucam (moje słowa) i kajam się w prochu i popiele." Przekład dosłowny
"Już wcześniej nauki o Tobie słyszało ucho moje,
a teraz moje oko Ciebie samego ujrzało.
Dlatego ganię siebie i jestem skruszony;
siebie za muł i proch uznaję”. LXX
Pozwól Bogu być Bogiem w twoim życiu
To słynny cytat z Księgi Hioba wypowiedziany przez samego Hioba,
który po doświadczeniu cierpienia i rozmowie z Bogiem, odwołuje swoje
wcześniejsze zarzuty i żale, wyrażając skruchę i uznanie dla boskiej
mądrości, której teraz doświadczył bezpośrednio, a nie tylko słuchając
opowieści. To symboliczne przejście od wiary opartej na słowie do wiary opartej na osobistym doświadczeniu.
Czy Hiob wszystko dobrze uczynił? Pan Bóg przyciska Hioba do muru, nie po to aby dołożyć mu cierpienia, oskarżyć, obwinić, poniżyć. Nic z tych rzeczy. Można powiedzieć, że Hiob zgrzeszył słowem, nieostrożną opinią na temat Pana Boga. Hiob jest tego świadomy. Pan Bóg zdaje się mówić do Hioba, nie gadaj tyle i pozwól mi być Bogiem w Twoim życiu.
Niektóre tłumaczenia Biblii tłumaczą słowa Hioba w ten sposób; nienawidzę siebie, gardzę sobą i żałuję. To bardzo frapujące
tłumaczenie. Czy Hiob miał w pogardzie samego siebie? Hebrajskie słowo 'mahas' ma wiele znaczeń i można je przetłumaczyć jako; brzydzić się,
pogardzać, gardzić, wzgardzać, stać się odrażającym, odrzucać coś.
Wydaje mi się, że najlepszą interpretacją słow Hioba jest następująca konstrukcja; "z pogardą odrzucam moje wcześniejsze wypowiedzi."
Hiob osiąga stan głębokiej pokory i skruchy. Po przemówieniu Boga Hiob uświadamia sobie, jak małe i ograniczone jest jego zrozumienie i jego możliwości w porównaniu z nieskończoną mądrością i potęgą Boga. Odpowiedź Hioba: „Gardzę sobą [tym co wcześniej powiedziałem] i kajam się w prochu i popiele”, odzwierciedla jego uznanie własnej niedoskonałości i potrzebę uniżenia się przed Bogiem. Hiob kwestionował Bożą sprawiedliwość i Jego metody, ale teraz, skonfrontowany z Bożą wielkością, uświadamia sobie, że mówił bez pełnego zrozumienia. Skrucha Hioba niekoniecznie polega na wyznaniu grzechów, ale na uznaniu swojej ograniczonej perspektywy i pełnym poddaniu się Bożej suwerenności.
Pokutując „w prochu i popiele”, Hiob przyznaje, że popełnił błąd, kwestionując Bożą mądrość, mimo że mógł nie do końca rozumieć, dlaczego cierpiał.
Pani Anna Świderkówna, w "Rozmowach o Biblii" napisała:
"Hiob spotkał się twarzą w twarz z Panem. Zewnętrznie nic się nie zmieniło. Siedzi nadal „w prochu i popiele”. Spotkanie to jednak otworzyło mu oczy. Ujrzał swoje prawdziwe miejsce w świecie i w planie Bożym. Tak niedawno jeszcze stawiał pytania, ale zdobył się też na wysłuchanie pytań mu postawionych. A na to, żeby wysłuchać, trzeba przestać mówić samemu, trzeba chcieć słuchać… Hiob chciał i dlatego usłyszał. Usłyszawszy zaś zrozumiał, że jedyną odpowiedzią, jaką on sam może dać Bogu jest milczenie – milczenie pełnej zgody na tajemnicę wolności Najwyższego.
Hiob wie już, że nic nie wie. Buntownik wyraża skruchę. Dostrzegł w sobie coś, czego wcześniej nie widział – grzech, który kryje się w niezbitym przekonaniu o własnej słuszności, a zatem i w prawie do sądzenia innych – nawet Boga. Wcześniej grzech ten czaił się na wpół uśpiony, kiedy to wierność Hioba zdawała się utożsamiać bez reszty z jego pomyślnością. Jest to szczególnie groźny grzech człowieka prawdziwie sprawiedliwego, który własną sprawiedliwość uznaje za miarę wszechświata."



Komentarze
Prześlij komentarz